Błagam o pomoc



Uzupełnię może,że tej przedmówczyni z godziny 19.18... Znacie piosenkę Kabaretu Starszych Panów pt. "kapturek 62"? Jest tam fragment, że Kapturek 62 (który był młodzieńcem :) "czapeczkę nosił z szykiem.. czerwoną, z kutasikiem." kutas (tur. kutaz) - ozdoba w formie zwisającego pędzla, np. ze sznurka, nici...(tylko jaki ma związek z tematem dyskusji??????) - post ID: 20

Hosting Myślę, że wszystko zalezy od osoby.jedni mogą zdradzać nie mając wyrzutów sumienia,dla innych zdrada zaczyna się w myślach i męczą swego partnera gdy obróci się na ulicy za ładniejszą(młodszą,zgrabniejszą,bardziej zadbaną...).osobiści, no cóż...byłam tą zdradzoną.od tamtego czasu zwariowałam.przeżywałam katusze na myśl o możliwej zdradzie.przestałam wierzyć w własną seksualność,zaszyłam się w kompleksy i rozterki.czułam się poniżona,było mi wstyd.na pewno było to związane z faktem, że wiedzieli wszyscy.choć pewnie gdyby tak nie było to i tak wiele by to nie zmieniło...cieszę się, że dowiedziałam się od niego.z jednej strony to umocniło coś w naszym związku-on zrozumiał z kim tak naprawdę chce być.wczesniej nigdy nie stanął przed możliwością rozstania ze mną.byłam zawsze ,na każde jego zawołanie.po tym już niee...z drugiej zaś strony:coś zniknęło bezpowrotnie,skończyło się i już go nie ma.nie ma całkowitego zaufania,chyba już nigdy nie będzie,do żadnego mężczyzny.od tamtej pory minęły prawie 4 lata.a ja mu to ciągle potrafię wypomnieć.wiem, że wraz ze zgodą na dalsze bycie razem powinnam już o tym nie mówic,ale to takie trudne.to moja broń która zawsze skutkuje.nie wiem ile już razy zapłacił za swoją zdradę.może potrafiłabym tak całkowicie wybaczyć,ale na pewno nie zapomnieć.forgiven not forgotten mówią słowa piosenki...coś w tym jest.mój stosunek do kochanek, zdrady zaczyna się powoli zmieniać.odchodząc od podejścia kochaj i kochaj się z jednym zmierza w stronę typową dla Cosmo.miła jest świadomość że teraz moge go zdradzić.mogę mieć dłuższy romans z facetem który za mną szaleje,za moim mózgiem i oczywiście ciałem. nie zdradzam Go.nie dlatego ze zal mi kobiety tego drugiego ale ze wzgledu na siebie.to moje zwyciestwo.z tamtym umawiam sie na kawe,czasami gdzies wyjdziemy-pogadac,dowartościować się...tak.kwitnę gdy on tak na mnie patrzy jak moj facet(kilka lat temu),nie wiem jak sie skonczy moj zwiazek:P rzed oltarzem czy slowem do widzenia.na pewno nie zdradze.nie posadzam innych za zdrady.to ich sprawa.nie moja.po prostu to nie w moim stylu - post ID: 504

Zobacz również:
Proszę o pomoc wszystkich zdradzanych i tych niezdradzanych
"do Wiki" - skrzynka mi nie działa, nie mogę napisać. Piosenka piękna - dziękuję Whim:* . Zauwazyłaś i Ty. Hihi. A pomarańcza wmawiała mi ze mam paranoję. :D Small :* I cała reszta w tym "wściekłe mrówy" tu piszące pozdrawiam. Spadam spać,...

Dlaczego tak boli ?
Proszę bardzo : Ballada o trzech wesołych aniołach - Słuchajcie, słodkie siostry - tak mówił stary opat:- (Na dworze było wietrzno, ponuro i listopad.) Raz było trzech aniołów, jak trzy wyborne liry, imiona ut sequuntur: Piotr, Paweł i Zefiryn....

POMOCY! NIENAWIDZĘ SIEBIE...CO MI JEST???
Tylko, żeby mnie nikt o kryptoreklamę nie oskarżył..... To jest piosenka zespołu o nazwie "kulturka". Miłego śpiewania :) - post ID: 6272 Najdroższe życie Kadarko lubisz piosenki Ewy Demarczyk ? Czy to przypadek ? - post ID: 7507 Do Ewy, tak...